4 września 2011

:(

Witam..

Dzisiejszy dzień zaczął się bardzo smutnym wydarzeniem.. Wyciągnęłam chomiczka z klatki, bo jak zwykle siedział na prętach klatki i gryzł je, miał sklejone jedno oczko. Przedtem jeszcze wymieniłam mu wodę w poidełku. Pobiegał sobie trochę po łóżku, poszłam do kuchni, żeby pokazać mamie jakie ma oczko, później spadł mi z rąk na podłogę, był w szoku. Podniosłam go i mama dała mu mały kawałek ciasta. Ale już nie mógł się utrzymać na nóżkach i cały czas przewracał się na plecki.. Mama wzięła go na ręce a on nie jak zwykle chodził, biegał, tylko spokojnie położył się na boku, zamknął oczka i ostatkami sił oddychał.. A ja płakałam, po 10 minutach mama przyszła i powiedziała, że zdechł. Była 9.50... Miał już 2 lata i jeden miesiąc.. :(((

stare zdjęcie.. :( [*]

Mam nadzieję, że będzie mu dobrze w innym świecie..

37 komentarzy:

  1. oijj bardzo mi przykro z powodu chomika... ale 2 lata jak na te zwierzęta to całkiem sporo prawda?...

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, ja też zawsze płaczę jak coś takiego się wydarzy :(
    Był bardzo słodki..
    Trzymaj się, wszystko będzie dobrze :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. ojj dasz radę ;* w końcu to normalne dla chomiczków <33

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej... ;'( ... Ja też miałam podobnie tyle że miałam świnke morską (niecały tydzień dopiero) no i ona od samego początku siedziała mi na ramieniu, i raz spadła.. ma kafle i zdechła
    :/// Trzymaj sie :)*

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedny, też zawsze płakałam jak umierało mi jakieś zwierzątko.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo mi przykro :( ja mam koszatniczkę i też ją bardzo lubię i nie chciałabym jej końca.

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak racja. 2 lata dla chomiczka to bardzo dużo.

    OdpowiedzUsuń
  8. tak, miałam kiedyś psa, ale w końcu trzeba było go uśpić i od tamtej pory nie chcę żadnego innego

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog! Może będziemy się obserwować? Odpowiedz na moim blogu: http://www.deriff.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. pamiętaj że we wtorek Cię porywam do jakiejś kawiarenki sialala:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo współczuję!
    Ale będzie dobrze :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest najgorsze. Strasznie Ci współczuję, nie wiem co bym zrobiła jakby mój piesek zmarł na moich oczach. Pfu pfu nie można tak nawet myśleć! Nie smuć się, może jemu jest lepiej w innym świecie? Trzeba tak myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja Mika ma 8 lat. Naprawdę kocham pieski, chciałam być wolontariuszką w schronisku, ale niestety przyjmują tam osoby pełnoletnie. Mam nadzieję, że twój pies będzie się trzymał jak najdłużej. Nigdy nie wolno tracić nadziei.

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak. 3 lata. Wydaje się szmat czasu a jak przyjdzie co do czego to tak szybko miną :p

    OdpowiedzUsuń
  15. ojejq przykro mi ;(((

    Ja takie coś przeżywałam 2 lata temu, jak szynszylka mi umarła ;((
    3 maj się mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Też miałam chomika, ale mój zdechł "naturalną śmiercią"...

    [*]

    OdpowiedzUsuń
  17. ja też zawsze płakałam po każdym zwierzątku, nawet jeśli chodzi o ''głupią'' rybkę...
    przykro mi, strata nawet najmniejszego futrzastego przyjaciela to straszny ból :(
    ale bez nich życie byłoby smutne ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. moja kotka Mika zmarła 2 miesiące temu. Miała 4 latka;[ i auto ją przejechało. Do teraz za nią płacze po nocach i nie umiem się otrząsnąć;[. więc współczuje :(

    OdpowiedzUsuń
  19. ;(

    obserwuję i zapraszam do mnie.;D

    OdpowiedzUsuń
  20. zabiłaś chomika ?

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiesz, ze moj jak zdychał tez miał sklejone jedno oczko? :< Weterynarz mu nie pomogl ;(((
    I teaz ciezko oddychal, miałam to samo ;((

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiesz, ze moj tak samo zdechl? Tez mial sklejone jedno oczko i tez ciezko oddychal lezal na pleckach ;(( Mial to samo ;(((

    OdpowiedzUsuń
  23. to i tak twój żył dłużej mój żył ledwo 1 rok nie, nie widziałam jak zdychał:( ponieważ wtedy byłam w szkole i zmarl w swoim ulubionym miejscu- swoim domku w klatce


    miał drewniany nowy domek

    OdpowiedzUsuń

Spam niemile widziany. Na komentarze typu "Super blog! Wpadnij do mnie!" nie odpowiadam. Czytam wszystkie komentarze! APROPOS: JEŚLI TO CZYTASZ I MASZ WERYFIKACJĘ KOMENTARZY KODEM OBRAZKOWYM, PROSZĘ SKASUJ JĄ, bo jeśli odpisuję na komentarz to jest to dla mnie uciążliwe!