Byłam dzisiaj z mamą na mieście, przy okazji weszłyśmy do mojego byłego gimnazjum. Na 17 muszę iść na bierzmowanie do siostry jako świadek.
Stałam sobie z mamą na pasach, jechało dużo samochodów, i wielki tir - czekałyśmy aż przejedzie a tu nagle znikąd pojawił się jakiś facet z wózkiem z dzieckiem i prosto pod koła tego tira... O mały włos a byłoby po dziecku, dobrze że ktoś z tyłu krzyknął żeby się zatrzymał to szybko się zorientował i wciągnął dziecko z powrotem na chodnik. Ja nie wiem czy on był ślepy?! Jak można być tak nieuważnym, szczególnie kiedy przechodzi się przez pasy, do tego z wózkiem.. Prawie zawału tam dostałam.
Mam kilka dzisiejszych zdjęć, a na sobie miętową koszulę - niektórzy mówią że wyglądam w niej jak pielęgniarka/doktor. :)
Stałam sobie z mamą na pasach, jechało dużo samochodów, i wielki tir - czekałyśmy aż przejedzie a tu nagle znikąd pojawił się jakiś facet z wózkiem z dzieckiem i prosto pod koła tego tira... O mały włos a byłoby po dziecku, dobrze że ktoś z tyłu krzyknął żeby się zatrzymał to szybko się zorientował i wciągnął dziecko z powrotem na chodnik. Ja nie wiem czy on był ślepy?! Jak można być tak nieuważnym, szczególnie kiedy przechodzi się przez pasy, do tego z wózkiem.. Prawie zawału tam dostałam.
Mam kilka dzisiejszych zdjęć, a na sobie miętową koszulę - niektórzy mówią że wyglądam w niej jak pielęgniarka/doktor. :)

koszula - sh || spodnie - miejski sklepik || buty - bazarek (Łódź) || naszyjnik - prezent || pierścionki - pamiątka (najprawdopodobniej z nad morza), robota siostry || bransoletki - Rossmann, robota siostry || kolczyki - Cropp








